sobota, 4 czerwca 2016

Makijaż na upał,czyli im mniej tym lepiej

Hej, cześć i czołem ! :)
Słowem wstępu chciałabym wam powiedzieć, że bardzo się cieszę iż tak dużo osób czyta i wyświetla naszego bloga, jest mi jak i Martynie niezmiernie miło, że czytacie nasze wypociny, w które wkładamy całe serce :)
Jak wiecie szaleją teraz upały, a przynajmniej w Lublinie, więc wychodząc rano do pracy i wracając wieczorem niby mało mam styczności z nim, a jednak słońce i tak musnęło delikatnie moją skórę, co nie wątpliwe bardzo mnie cieszy. Jedynym minusem i zarazem problemem jaki pojawia się w tak upalne dni jest zniszczony makijaż.

Nie wiem jak u was, ale u mnie gdy nałożę za dużo kosmetyków robi się nie za ciekawie na twarzy, ale cóż muszę sobie z tym jakoś radzić i znalazłam pewien sposób. Jestem w posiadaniu wielu podkładów, które są bardzo lekko i słabo kryją, więc stwierdziłam, że to jest ten czas by je "wykończyć" półka cenowa jest niska więc na pewno każda z was znajdzie w tym poście coś dla siebie.
Zacznę od podkładu, a właściwie kremu BB, zaopatrzyłam się w niego dość dawno, ale nie byłam przekonana z tego powodu stał on bezczynnie na półce czekając na swoją kolej i chyba wreszcie się doczekał. Jest to krem BB z Garniera w odcieniu extra light ,


Może nie jest to krem BB z serii "must have" czyli nie każda miłośniczka makijażu musi mieć to w swojej kosmetyczce, ale jest to dość delikatny, wyrównujący koloryt cery podkład o dość jasnym zabarwieniu (wcześniej posiadałam go w wersji light i był za ciemny).

Jest bardzo rozświetlający i dość mało kryjący więc osoby z dużymi zmianami na skórze mogą się z nim nie polubić, ja osobiście na początku również nie byłam przekonana, ale teraz mam wrażenie jakby był wybawieniem przy tak wysokiej temperaturze.

Mimo, że ten krem ma dość lekką konsystencje to ja i tak nie nakładam go pod oczy. Tam ląduje mój sprawdzony korektor z bourjois healthy mix w odcieniu 51. 


W takie upalne dni warto korzystać z kosmetyków sprawdzonych i nie wątpliwie ten korektor nim jest.Są niestety dwa duże minusy tego kosmetyku:
-cena
-mała wydajność (zakupiłam go na początku maja a już jest na wykończeniu)
Stosuje go bardzo mało gdyż nie chcę aby pod moimi oczami powstała maska przy tak lekkim kremie. Również nie zakrywam całych cieni co niewątpliwe ten korektor potrafi, w takie upalne dni skupiam się na tym aby makijaż wyglądał jak najbardziej naturalnie.

Po korektorze przychodzi czas na puder, używam pudru tylko i wyłącznie z tego względu żeby utrwalić ten krem oraz okolice pod oczami.Nakładam go niewielką ilość stąd błysk nadal przebija co mi się bardzo podoba. Używam pudru rimmel stay matte w odcieniu 001. 

(przepraszam za stan pudru i za jakość zdjęcia)
Jestem z tego pudru bardzo zadowolona ponieważ nie ma wykończenia w 100 % matowego,a bardziej bym ujęła, że jest to wykończenie satynowe.Miłośniczki mocnego matu mogą się z nim nie dogadać.

Przedostatnim produktem który używam to tusz z serii La Luxe. Zakupiony w lidlu w cenie ok.10 zł.Na prawdę sprawdza się świetnie.

(zdjęcie z internetu gdyż niestety mój tusz jest tak sponiewierany,że nie dam rady zrobić jego zdjęcia)

Muskam dosłownie nim górne rzęsy,dolne w taki upał zostawiam w spokoju z tego względu iż łatwiej może makijaż ulec zniszczeniu.

Ostatnią częścią takiego makijażu jest delikatne podkreślenie brwi. Do tej "operacji" używam cieni do brwi z wibo. Pełna nazwa to chyba eyebrow shaping kit. W zestawie znajdują się dwa kolory, oczywiście ja mam kolory dla blondynek.Łącze ze sobą dwa cienie i równomiernie nakładam na brwi. 

I ot cały makijaż. Opis wydaję się obszernie długi,a robię ten makijaż w przeciągu maks 10 minut, więc szybko łatwo i bezpiecznie ponieważ ze sprawdzonymi kosmetykami :) //Natalia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz