sobota, 30 kwietnia 2016

WIBO GO NUDE

Większość z nas-kobiet, marzy o ciekawych,dobrych jakościowo cieniach do powiek. Marzą nam się paletki w których cienie są dobrze napigmentowane, nie osypują się, a najlepiej jeszcze jakby przyjemnie się rozcierały nie tracąc koloru. Czasami spotkałam się niestety z paletkami których pigmentacja była świetna, niestety przy jakimkolwiek rozblendowaniu traciły kolor. Takie paletki nazywam-najlepiej nie dotykaj.
   
Koniec moich rozważań na temat paletek, dzisiaj skupiamy się na jednej. Ostatnio w rossmanie pojawiła się paletka Wibo Go Nude. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia czy jest to edycja limitowana czy może ogólnie została wprowadzona do obiegu. W każdym bądź razie zakupiłam ją już stosunkowo dawno i przez dłuższy czas testowałam ją na sobie w różnych koncepcjach kolorystycznych.
Paletka pozytywnie mnie zaskoczyła. Cienie może nie są aż tak świetnie napigmentowane, ale tą pigmentacje możemy sobie same budować. Blendowanie jest jak najbardziej przyjemne i ułatwia nam prace. Nie traci swojego koloru przy rozcieraniu więc jest to aplikacja prawie bez problemowa. Pędzelek który jest w zestawie jest wykonany z bardzo miękkiego i przyjemnego włosia i chociaż posiadam swój zestaw pędzli często sięgam po właśnie ten.
(Druga strona posiada zbitą kuleczkę niestety nie byłam w stanie zrobić jej dokładnego zdjęcia)
Co do cieni.Paletka zawiera 12 cieni od ciemnych aż do jasnych więc każda miłośniczka makijażu znajdzie coś dla siebie.
Niestety dwa cienie z tej paletki nie podobają mi się za bardzo. Są to dwa matowe bardzo jasne cienie.
Dlaczego? Już tłumaczę. Cienie są słabo napigmentowane, właściwie cień "pastel" w ogóle nie jest dostrzegalny na powiece, co niestety jest dla mnie przykrą sprawą bo odcień jest śliczny. Natomiast te cienie mogą świetnie zastąpić puder do zmatowienia powieki jak i łuku brwiowego,a więc zawsze można znaleźć jakieś zastosowanie.Jeśli chodzi o cienie błyszczące-są jednym słowem świetne, nie osypują się w ogóle co jest ogromnym zaskoczeniem. Jedyny cień który osypuję się jest to cień czarny, niestety jak to przy prawie każdym tego typu cieniu może zostawić nam nie miły ślad więc lepiej podłożyć chusteczkę.

Cena produktu to ok 26 zł za 12 cieni więc bardzo okazjonalna. Dla porównania tradycyjna "czwórka" z avonu kosztuje 24 zł. Jakość cieni porównywalna. Więc jeśli zainteresowałyście się tą paletką to lećcie do rossmana może jeszcze tam jest :).
!!!Zapomniałam dodać, że paletka posiada szerokie prostokątne lustro które jest bardzo wygodną opcją przy robieniu makijażu tą właśnie paletką!!!
       
Podsumowując WIBO zrobiło na prawdę świetną robotę. Paleta na każdą kieszeń. Na górze jest nazwa tej paletki więc jeśli wkładamy ją gdzieś poziomo możemy łatwo ją znaleźć. //Natalia




1 komentarz:

  1. Też mam tą paletkę i zgadzam się z opinią :)

    OdpowiedzUsuń