niedziela, 17 kwietnia 2016

Planeta Singli - film czy rzeczywistość ?


 Dziś ponownie postaram się zrecenzować film ,tym razem będzie to "Planeta Singli". Jak pewnie się domyślacie premiera miała miejsce dość dawno temu czyli 5 lutego (ok. dwóch miesięcy temu). Jest to jeden z nielicznych filmów na ,który udałam się nie raz ,a dwa razy.

Nie jest to film ,który tak po prostu można zapomnieć. Według mnie ma w sobie to coś co przyciąga odbiorcę. Wyróżnia się świetną historią ,fantastyczną obsadą i humorem ,który momentami może doprowadzić do łez.
Zacznijmy od tego ,że widząc Pawła Domagałę (filmowego nauczyciela wychowania fizycznego ,Piotra) na ekranie kinowym większości z nas już cieszy się buzia ,szczególnie po obejrzeniu obu części "Wkręconych" oraz po filmie pt."Dzień dobry ,kocham Cię" ,gdzie wciela się on w szalonego Lucjana.

Nasi główni bohaterowie ,również nie pozostają dłużni. Ania (Agnieszka Więdłocha) i Tomek (Maciej Stuhr) poznają się w Walentynki. Tomek wykorzystuję okazję i podchodzi do czekającej na randkę Ani ,ona natomiast powiela jego stereotyp "studentki polonistyki".Są również inni znakomici bohaterowie filmu.

Ola (Weronika Książkiewicz) i Bogdan (Tomasz Karolak) tworzą świetną parę ,a ich małżeńskie sprzeczki doprowadzają nas do lawiny śmiechu.

Oczywiście nie mogłabym zapomnieć o Marcelu (Piotr Głowacki) ,który daje również niezmiernie humorystyczny akcent jako prawa ręka naszego seksistowskiego celebryty "Wilka". Ich losy oraz nie wymienionych pozostałych bohaterów potoczą się naprawdę ciekawie ,wiec gorąco zapraszam do obejrzenia :).
Czy są jakieś minusy tej produkcji ? Nie chciałabym być  za mało krytyczna ,lecz ja jako takich minusów nie widzę. Film podobał mi się niezmiernie i świadczy o tym sam fakt ,że wybrałam się na niego dwa razy. Najlepsze jest to ,że z przyjemnością obejrzałabym go po raz trzeci.

Film czy rzeczywistość ? W dzisiejszym świecie miliony osób korzystają z aplikacji randkowych ,ale czy da się przeżyć prawdziwą miłość poznając kogoś na portalu randkowym? To pytanie pozostawiam już wam i oczywiście najbardziej jak tylko mogę polecam powyższy film. W skali od 1-10 oceniam go na mocną 10. //Martyna

Kto jeszcze nie widział zapraszam do oglądania zwiastunu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz