Długo zastanawiałam się o czym w tym tygodniu napisać ,nie miałam specjalnego pomysłu więc postanowiłam wybrać się do kina na premierę filmu pt."Pięćdziesiąt twarzy Blacka". Po nazwie możemy wnioskować ,że tytuł już z czymś się nam kojarzy... Jest to parodia tegorocznego zdobywcy Złotej Maliny czyli "Pięćdziesięciu twarzy Greya".
Czy ten film zasłużył na Złotą Malinę? Z mojej perspektywy film faktycznie sporo różnił się od książki, jednak mi nie przeszkadzało to specjalnie. Myślę, że zdobycie Złotej Maliny wynika głównie z tego, że widzowie nie są jeszcze przygotowani na tego typu sceny i tego typu tematykę w filmie. Mi film się podobał, lecz momentami miałam wrażenie jakby był troszkę naciągany, ponieważ był bardzo długi, a niektóre fragmenty były zbędne, ale wracajmy do tematu głównego jakim jest "Pięćdziesiąt twarzy Blacka".
Moim zdaniem parodia wyszła całkiem nieźle ,nie było to jakieś wygórowane poczucie humoru ,ale mimo wszystko miało to coś co mnie urzekło.
Czy ten film zasłużył na Złotą Malinę? Z mojej perspektywy film faktycznie sporo różnił się od książki, jednak mi nie przeszkadzało to specjalnie. Myślę, że zdobycie Złotej Maliny wynika głównie z tego, że widzowie nie są jeszcze przygotowani na tego typu sceny i tego typu tematykę w filmie. Mi film się podobał, lecz momentami miałam wrażenie jakby był troszkę naciągany, ponieważ był bardzo długi, a niektóre fragmenty były zbędne, ale wracajmy do tematu głównego jakim jest "Pięćdziesiąt twarzy Blacka".
Moim zdaniem parodia wyszła całkiem nieźle ,nie było to jakieś wygórowane poczucie humoru ,ale mimo wszystko miało to coś co mnie urzekło.
Uwielbiam aktora ,który wcielił się w tytułową postać czyli Pana Blacka jest to Marlon Wayans. Chyba nie potrafiłabym wyobrazić sobie go w poważnej roli. Świetnie wykonał swoja pracę na planie i parodia wyszła świetnie. Oczywiście w filmie nie zabrakło również cząstki parodii filmu pt. "Magic Mike".
Czy jest coś co nie podobało mi się szczególnie w tym filmie? Chyba głównie czas jego trwania, ponieważ kiedy idę do kina zawsze przygotowuję się ,że spędzę tam minimum dwie lub dwie i pół godziny ,a czasem nawet więcej.
Tym razem łącznie z reklamami ,które trwają prawie pół godziny z kina wyszłam po półtorej godziny. Jeśli miałabym ocenić ten film w skali 1-10 dałabym mu mocną 7.
Tym razem łącznie z reklamami ,które trwają prawie pół godziny z kina wyszłam po półtorej godziny. Jeśli miałabym ocenić ten film w skali 1-10 dałabym mu mocną 7.
Podsumowując... polecam ,ponieważ poprawia nastrój. Obejrzyjcie również ten film i dajcie znać jak wam się podobał :)
Zapraszam do obejrzenia zwiastunu :) ! //Martyna



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz